Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Pawła II

Granice - to ostatnio dosyć popularne słowo, często używane, gdy mówimy o wychowywaniu dzieci. Zastanawiamy się nie raz o jakie granice chodzi: dziecka, rodzica, a może w ogóle o granice ludzkiej wytrzymałości.  Czym są nasze granice?

Mogą być różne:

  • wewnętrzne, chroniące nasze myśli i uczucia;
  • zewnętrzne, decydujące o dystansie jaki utrzymujemy wobec innych;
  • fizyczne, związane z nasza cielesnością;
  • emocjonalne, wpływające na sposób określania własnych uczuć;
  • intelektualne
  • duchowe, wpływające na to w co wierzymy.

 Ale wiedza o tym jakie są granice nie wystarcza, bo to co najważniejsze, to umiejętność dbania o nie, ochrona ich z zachowaniem zasad szacunku i poszanowania godności dla siebie samego i innych. Dla dzieci obszar granic jest czymś nowym, kształtującym się w toku ich rozwoju. Pomóc dziecku w poznawaniu i ustalaniu granic  może tylko dorosły - rodzic.  Ale, aby to uczynić rodzic musi sam wiedzieć,   gdzie przebiegają jego granice i potrafić o nie zadbać. To jedno z wyzwań jakie przynosi nam rodzicielstwo:  nowa sytuacja – bycia rodzicem zmusza nas do odpowiedzenia sobie na nowo na pytanie czego chcę, co mi się podoba, jaki jest mój świat wartości i jakimi zasadami kieruję się w moim życiu.  Dzięki odpowiedziom na te pytania będziemy w stanie konsekwentnie  pokazywać  dziecku gdzie są granice, które może przekraczać, a gdzie te do których nie powinien się zbliżać, np. „gdy idziemy po ulicy trzymamy się za rączki, ale jak jesteśmy w parku, możesz biegać gdzie chcesz”. 

To co mi wolno?!

Okazuje się, że dzieci im starsze, coraz więcej próbują, sprawdzają, "wszędzie ich pełno, aż trudno za nimi nadążyć" – jak to często mówią rodzice. A nadążać trzeba nie tylko fizycznie, ale także wychowawczo, bo kolejne lata życia dziecka to czas wielu możliwości, ale także okres kiedy styka się z coraz większą liczbą ograniczeń. Słowo "nie” staje się jednym z najczęstszych słów wypowiadanych do dziecka – nie ruszaj, nie dotykaj, nie biegaj, nie skacz, nie rób tego czy tamtego. "To co mam robić, co mogę robić?" – zdają się nie raz krzyczeć dzieci w akcie rozpaczy przy kolejnym zakazie. Dlatego lepiej zamiast kolejnego zakazu sięgnąć po wskazówki pokazujące dziecku co ma zrobić. Np. zamiast "nie biegaj" powiedzieć "zatrzymaj się" lub "idź" jeśli tego właśnie od niego chcemy; zamiast "nie skacz po kanapie" – "usiądź na kanapie" albo "skacz na podłodze" jeśli na to mamy zgodę.

To takie proste…?!

Sięganie po wskazówki zamiast stosowania zakazów wydaje się na pierwszy rzut oka banalnie łatwe. Czy tak jest rzeczywiście? Z pozoru wydaje się to łatwe, ale wymaga zmiany sposobu myślenia o dziecku i o tym czego od niego oczekujemy. Wymaga też od nas samych dyscypliny: w chwili, gdy doskonale wiemy co chcemy zmienić (niech ona już nie skacze! niech on już nie krzyczy!) musimy określić czego oczekujemy od dziecka (chciałabym, żebyś usiadła koło mnie, chciałbym, żebyś ze mną obejrzał bajkę).  Takie formułowanie oczekiwań pokaże dziecku czego od niego się oczekuje, jednocześnie pokaże mu alternatywne zachowanie. 

Czemu stawianie granic jest ważne?

Stawiamy granice  dla siebie  po to, aby samemu jako rodzic być zadowolonym i usatysfakcjonowanym z wypełnianej roli rodzicielskiej. Przede wszystkim jednak uczymy dzieci granic, ponieważ dzięki temu  dzieci czują  się bezpiecznie:  wiedzą jak poruszać się w swoim najbliższym otoczeniu, później także w świecie. Na bazie tych doświadczeń  kształtuje się  poczucie własnej wartości i kompetencji u dziecka, a przecież na tym nam najbardziej zależy.

logo m     logo CyfrowaSzkola    Zagrajmy o sukces    szkola dobrych praktyk sp    szkola dobrych praktyk gim    

 

       dziecko w sieci    sieciaki    dbi    SPR logo      akademia puchatka     

 

      szkola w ruchu      banner patronat                      DEU    logo chd

 

http://www.bpe.powiat.lublin.pl/       Schule im Wandel logo